top of page
logo 2_edited.jpg

MÓJ PRZYJACIELU

 

 

Dał gitarę, dam samochód, żony nie dał, nie!

Mój przyjacielu, byłeś mi naprawdę bliski
Mój przyjacielu, wiesz, że byłeś mi, jak brat

Dałem Ci wiarę, dałem Ci spokój
Dałem gitarę, dałem samochód
I dach nad głową, a do sypialni wszedłeś sam

Mój przyjacielu, przyprowadziłem Cię z ulicy
Nakarmiłem i odziałem Cię, jak brat

Dałem Ci wiarę, dałem Ci spokój
Dałem gitarę, dałem samochód
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam

Dał gitarę, dam samochód, żony nie dał, ju!

Teraz pijesz wino, pijesz aż do dna
Późna już godzina, próżno czekasz dnia
Chciałbyś się rozpłynąć, uciec, gdzie się da
Proszę, zostań na noc, przyjaźń swoje prawa ma, je!

Teraz pijesz wino, pijesz aż do dna
Późna już godzina, próżno czekasz dnia
Chciałbyś się rozpłynąć, uciec, gdzie się da
Może spać spokojnie, kto przyjaźni prawa zna (je, je)

Mój przyjacielu, jak wyrazić to, co czuję
Jak wytłumaczyć, czym jest dla mnie przyjaźń Twa

Dałem Ci wiarę, dałem Ci spokój
Dałem gitarę, dałem samochód
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam

Mój przyjacielu, byłeś mi naprawdę bliski
Mój przyjacielu, wiesz, że byłeś mi, jak brat

Dałem Ci wiarę, dałem Ci spokój
Dałem gitarę, dałem samochód
Żony nie dałem, żonę wziąłeś sobie sam

Dał gitarę, dam samochód, żony nie dał, ju!

Teraz pijesz wino, pijesz aż do dna
Późna już godzina, próżno czekasz dnia
Chciałbyś się rozpłynąć, uciec, gdzie się da
Proszę, zostań na noc, przyjaźń swoje prawa ma, je

A teraz pijesz wino, pijesz aż do dna
Późna już godzina, próżno czekasz dnia
Chciałbyś się rozpłynąć, uciec, gdzie się da
Może spać spokojnie, kto przyjaźni prawa zna, je je

bottom of page